Drogi Czytelniku.
Wiatm Cię w mojej drugiej notatce. Może po raz pierwszy, a może juz po raz drugi. Mam nadzieję, że zbrzydł Ci już mój blog i niedługo przestaniesz go czytać, lub podczas wertowania drugiej linijki, uciekniesz do toalety i zwrócisz swój obiad. Tak jak mówiłam, każda notka to tak jak jedna porcja środka do przeczyszczania. Jesli naprawdę do tej pory tego nie zrobiłeś, to naprawdę zazdroszczę Ci tak odpornego i mocnego żołądka.
Nawiązując do tematu. Historię “Edwarta ze Szczecina” zna chyba każdy i daje tutaj ten filmik, tylko po to byście mogli po raz drugi posłuchac zrzędzenia starszawego pana, który był sybirakiem.
Polecam od momentu 2:40.
Z Poważaniem Wasza:
EndyMor