Edward ze Szczecina

Drogi Czytelniku.

Wiatm Cię w mojej drugiej notatce. Może po raz pierwszy, a może juz po raz drugi. Mam nadzieję, że zbrzydł Ci już mój blog i niedługo przestaniesz go czytać, lub podczas wertowania drugiej linijki, uciekniesz do toalety i zwrócisz swój obiad. Tak jak mówiłam, każda notka to tak jak jedna porcja środka do przeczyszczania. Jesli naprawdę do tej pory tego nie zrobiłeś, to naprawdę zazdroszczę Ci tak odpornego i mocnego żołądka.


Nawiązując do tematu. Historię “Edwarta ze Szczecina” zna chyba każdy i daje tutaj ten filmik, tylko po to byście mogli po raz drugi posłuchac zrzędzenia starszawego pana, który był sybirakiem.

Polecam od momentu 2:40.

Z Poważaniem Wasza:

EndyMor

Opublikowane w:  on sierpień 10, 2007 at 9:19 pm Dodaj komentarz

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://endymor.wordpress.com/2007/08/10/edwart-ze-szczecina/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Leave a Comment